Ile Gotyku w Gothicu?

Początkowo miałam napisać recenzję gry Gothic Remake. Był to swego rodzaju żart, bo haha, Gothic w gotyckim zinie. Jednak to sprawiło że zaczęłam zastanawiać się ile faktycznie gotyku jest w Gothicu. Czy w remake’u znajduje się go więcej? Według mnie odpowiedź brzmi: trochę. Motywów składających się na gotyk jest wiele, a ich celem jest przede wszystkim wywołanie w odbiorcy poczucia grozy, niepewności, żalu. Bohaterowie gotyccy borykają się z przeszkodami natury nadprzyrodzonej w sobie, w innych i w otoczeniu. Ich podstawą jest dysproporcja sił – bohater czuje się zagrożony, przytłoczony w zamku wampira, czuje się bezbronny wobec swoich własnych niemoralnych pragnień, a może same pragnienia są wywoływane przez silniejszą istotę. Wyodrębnia się wspólna charakterystyka – utrata kontroli.

Dlaczego ta gra się w ogóle tak nazywa? We wczesnych etapach projektu istniało trzech kandydatów do tytułu gry: Orpheus, Pheonix i Gothic, a jeszcze wcześniej demo projektu z genami Gothica nosiło miano “Finster”, po niemiecku ciemny, mroczny. Legenda głosi, że stanęło na Gothicu, gdyż dwie pierwsze opcje nie brzmiały wystarczająco mrocznie, nie oddawały klimatu dark fantasy kolonii karnej. Czy jednak zasługuje na tę nazwę?
Mogłoby się wydawać, że Bezimienny bohater Gothica jako tako się w to wpasowuje. Początkowo słaby, ograniczony swoją nieistniejącą reputacją jest wyzyskiwany przez bardziej wpływowych od siebie. Ograniczony fizyczną siłą nie może dowolnie eksplorować mapy, przeciwnicy mogą rozszarpać go na strzępy. Jest to jednak tylko iluzja. Bohater nigdy nie traci kontroli, jest w końcu protagonistą, pępkiem małego cyfrowego świata. Pogarda ze strony NPC kończy się wraz z pierwszym rozdziałem. W końcu wszystko zależy do niego, to on staje się zbawicielem skazańców. Bezimienny nie jest postacią gotycką. Aby znaleźć gotyckich protagonistów, trzeba by zwrócić uwagę ku stepowemu miasteczku ogarniętym przez plagę, ale o tym kiedy indziej.

Prawdziwym gotyckim bohaterem Gothica jest wysoko postawiony guru sekty, Cor Kalom. Ogarnięty pasją Kalom poświęca każdą chwilę przygotowaniu rytuału przyzwania swojego boga, Śniącego. W tym celu posuwa się do faszerowania całego obozu narkotykami zmieszanymi z krwią pełzaczy – termito-podobnych potworów grasujących w podziemiach. Gdy rytuał nie powodzi się, a Śniący okazuje się być starożytnym demonem orków przywołanym w celu zniszczenia ludzkości, Kalom szaleje. Opętany przez demona opuszcza obóz z częścią wyznawców w poszukiwaniu własnej prawdy. Następnym razem spotykamy go już u boku Śniącego. W walce z nami oddaje życie dla swojego bóstwa.

Szata graficzna dodaje do klimatu. Nie jest to może klasyczny gotyk, zwłaszcza jeśli mamy na myśli styl architekturalny, może z wyjątkiem strzelistej wieży starego obozu. Ponownie, klimatem odznaczają się zabudowania związane z okultyzmem, takie jak cmentarzysko orków, czy świątynia śniącego, ze swoimi płaskorzeźbami oddającymi cześć starożytnemu demonowi. Gotycka jest również paleta kolorów. Cała kolonia jest zdesaturowana, smętna, przygnębiająca. Nie jestem pewna czy skazańcy kiedykolwiek mieli okazję dostrzec słońce wyłaniające się zza chmur.
Remake gry spotęgował wszystkie powyższe aspekty (uwaga, pomniejsze spoilery). Delikatnie przerobione dialogi, design lokacji i questów działają na korzyść klimatu tajemnicy i złowrogości. Dodatkowe zadanie związane z zaginięciem pomocnika Kaloma, który opętany nabazgrał wizerunki śniącego w swojej chacie i uciekł w poszukiwaniu amuletu niezbędnego do przywołania go było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Warto wspomnieć również o nocy. W przeciwieństwie do szarego półmroku oryginału, w kompletnej ciemności Remake’u nie da się podróżować bez niespodzianki w postaci wbiegnięcia w stado przeciwników – ponownie, sprawczość gracza została umniejszona.

Czy więc Gothic jest grą gotycką? Czy można by polecić ją członkom gotyckiej subkultury? Do pewnego stopnia tak, ale nie jest to jej selling point. Klimatem nie dorównuje takim grom jak Vampire the Masquerade: Bloodlines, czy Pathologic. Istnieje w niej jednak gen gotyku, na tyle silny, że mogę spokojnie polecić jeżeli ktoś lubi toporne action RPGi.

Amelia “Amber” B.

Leave a Comment